Czwarty dzień, jak każdy poprzedni, rozpoczęliśmy Mszą św. w jednym z pokojów. Hotele, z których korzystaliśmy na trasie były wystarczająco wygodne na jedną noc, ale pokoje nie miały zbyt dużego metrażu, co obrazuje poniższe zdjęcie 😃. Msza św. sprawowana przez ks. Jarka w takim pomieszczeniu była jednak wyjątkowa.
Po śniadaniu i zapakowaniu bagaży pojechaliśmy do centrum Tours, aby realizować nasz program na ten dzień. Najpierw udaliśmy się do Bazyliki św. Marcina (Basilique Saint-Martin), To jedno z najważniejszych sanktuariów we Francji — miejsce spoczynku świętego, którego legenda o płaszczu ukształtowała duchowość całej Europy. To także jeden z najstarszych i najważniejszych ośrodków pielgrzymkowych średniowiecza. Według legendy Marcin, który był żołnierzem, jechał konno, gdy zobaczył zmarzniętego żebraka, który błagał o pomoc. Nie miał przy sobie pieniędzy, ale miał wojskowy płaszcz — ciężki, ciepły, symbol jego służby. Marcin wyjął miecz i przeciął płaszcz na pół, dając jedną część żebrakowi. Tej samej nocy ukazał mu się Chrystus, ubrany w tę połówkę płaszcza, mówiąc do aniołów: „Marcin, choć jeszcze nie ochrzczony, okrył mnie swoim płaszczem.” To wydarzenie doprowadziło go do chrztu i całkowitej przemiany życia. Św. Marcin pokazał, że świętość to konkretna pomoc potrzebującym, odwaga sprzeciwienia się przemocy, pokora władzy i życie w prostocie. Jego duchowość inspirowała całe średniowiecze, a kult św. Marcina rozprzestrzenił się na całą Europę.
Pierwsza bazylika zbudowana w V w. nad grobem św. Marcina, szybko stała się jednym z najważniejszych sanktuariów Europy. W średniowieczu była tak sławna, że Tours stało się jednym z głównych punktów na drodze do Santiago de Compostela. Podczas rewolucji francuskiej w 1793r. bazylikę niemal całkowicie zburzono, a grób św. Marcina został ukryty i zapomniany. W roku 1860 archeolog Léon Papin-Dupont odnalazł kryptę i relikwie, co doprowadziło do odbudowy. Obecna bazylika została zbudowana w latach 1887–1902, jest w stylu bizantyjsko-romańskim. Wnętrze bazyliki jest jasne, bogato zdobione, a liczne mozaiki przedstawiają życie świętego Marcina. Gdy zeszliśmy do krypty zobaczyliśmy sarkofag z relikwiami świętego, przy którym w ciszy i skupieniu mogliśmy się pomodlić.
W Tours zobaczyliśmy jeszcze katedrę poświęconą św. Gracjanowi (Cathédrale Saint-Gatien), pierwszemu biskupowi miasta. To główna świątynia diecezji Tours i jedno z najpiękniejszych dzieł gotyku we Francji. Budowano ją od XIII do XVI wieku, dlatego łączy różne style gotyckie. Posiada jedną z najbardziej dekoracyjnych fasad gotyckich w regionie, dwie bogato rzeźbione wieże o wysokości ok. 70 m. Dolna część katedry jest wcześniejsza (XIII w.), górna — późnogotycka (XV–XVI w.). Zachwyciły nas witraże, jedne z najpiękniejszych we Francji, z których najstarsze. pochodzą z XIII wieku. Zobaczyliśmy grobowce dzieci Karola VIII i Anny Bretońskiej — małe, ale niezwykle piękne renesansowe rzeźby.
Z Tours skierowaliśmy się w stronę Orleanu, odwiedzając po drodze jeden z zamków położonych w dolinie Loary - Château de Chenonceau. To unikatowa renesansowa rezydencja zbudowana na wodzie, rozciąga się bezpośrednio nad rzeką Cher. Nazywany jest „Zamkiem Dam”, ponieważ przez wieki był własnością, był rozbudowywany i chroniony przez wpływowe kobiety, m.in. Dianę de Poitiers i Katarzynę Medycejską.
Pogoda niestety nie dopisała, więc nie zobaczyliśmy z bliska pięknych ogrodów znajdujących się wokół zamku. Zachwycające były wnętrza, doskonale utrzymane, ozdobione ogromnymi bukietami świeżych kwiatów.
W Orleanie pierwsze kroki skierowaliśmy w stronę katedry. Katedra Sainte‑Croix d’Orléans to rzymskokatolicka świątynia poświęcona Świętemu Krzyżowi. Jest jednym z symboli miasta i miejscem silnie związanym z kultem Joanny d’Arc, która uczestniczyła tu w mszy po wyzwoleniu Orleanu w 1429 roku. Styl to gotyk z elementami neogotyckimi (efekt długiej odbudowy). W obecnej formie była budowana w latach 1601–1829, po zniszczeniu wcześniejszej katedry przez protestantów w 1568 r. Posiada monumentalną fasadę, z trzema portalami i dwiema wysokimi wieżami. Wnętrze jest jasne, smukłe, z pięknymi witrażami i klasycznym gotyckim układem naw. Najbardziej wyjątkowe są witraże przedstawiające sceny z życia Joanny d’Arc, dodane podczas odbudowy, aby podkreślić jej związek z miastem.
W katedrze było nam dane wejść do zakrystii i zobaczyć zamykane w sejfie relikwiarze.
Orlean to piękne miasto, wielka szkoda, że pogoda nie dopisała i nie mogliśmy poznać go lepiej. W przejmującym zimnie i deszczu podeszliśmy jeszcze do pomnika Joanny d'Arc i wyruszyliśmy w dalszą drogę - do Chartres, gdzie czekał na nas kolejny hotel.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz